issue

Imię i nazwisko
issue
Lokalizacja
in the middle of nowhere
WWW

  • Piątek, 13 stycznia 2012

    • 16:43

      [^issue] rozpoznać bohaterów.

    • 16:43

      [^kocimokiem] nie, nie opiszę, nie wyobrażam sobie puszczania czyichś spraw prywatnych w sieć.Zwłaszcza,że te historie są na tyle osobliwe,że łatwo

    • 16:39

      [^issue] jakbym tak zaczęła spisywać zwierzenia ludzi poznanych tutaj, to miałabym bloga bardziej kontrowersyjnego niż mignona.

    • 16:37

      Sąsiadka wpadła. Z córeczką,ulubioną koleżanką Zo.Sąsiadka ma takie problemy,że rozmowa z nią zawsze ustawia moje dramy i rozdrapy w odpowiedniej perspektywie.

  • Piątek, 6 stycznia 2012

    • 15:15

      [^issue] pogadałyśmy kra kra z każdą wrzaskliwą wroną. A to tylko godzina wokół osiedla.

    • 15:15

      Spacery z dwulatką-niezłe flashbacki z dzieciństwa.Obskakałyśmy wszystkie kałuże, obejrzałyśmy mokre samochody i drzewa,dziwiłyśmy się panem w krótkich spodniac

  • Piątek, 23 grudnia 2011

    • 11:49

      Ponieważ nadal nie mówię i jutro raczej nie zacznę, to będą ciche święta.

    • 11:46

      Kapusta z tego przepisu: [kwestiasmaku.com](s) jest perfekcyjna. Zaraz zjem cały gar!

  • Czwartek, 22 grudnia 2011

    • 18:23

      Stracilam głos. Porozumiewam sie z dwulatka gestami. Łatwo nie jest.

  • Środa, 21 grudnia 2011

  • Niedziela, 18 grudnia 2011

    • 14:58

      Wpisz w google: "let it snow" i poczekaj kilka sekund :)

  • Niedziela, 11 grudnia 2011

    • 16:40

      Przysnęłam tylko na godzinę (a nie zdarza się to często, żebym spała w dzień), wstałam i mam wrażenie, że już poniedziałkowe popołudnie.

  • Piątek, 9 grudnia 2011

    • 16:43

      [^issue] z tego będzie ciekawy dokument.

    • 16:43

      M. miał tylko zawieźć mnie i Zo na spotkanie, skręcić setkę i wyjść. Został. Trzy kobiety i trzy dziewczynki szybko przestały zauważać jego obecność.

  • Czwartek, 8 grudnia 2011

    • 15:51

      Mikołaj wlókł za łapkę znudzonego elfa oraz bojkotował sfochowanego Śnieżynka po krętych alejkach Arkadii, ale misja wypełniona i ho ho ho.

  • Niedziela, 27 listopada 2011

    • 20:12

      Oglądamy z Zosią zdjęcia. Ja: o,tu się bawisz z dziadkami. Zo: z babciami!

  • Sobota, 26 listopada 2011

    • 22:27

      Zofka wychodzi z M. do sklepu: tatuś, tejefon maś?

    • 22:14

      Kolejne warsztaty za mną. Bardzo pozytywnie, a teraz czas wprowadzać w życie!

  • Piątek, 25 listopada 2011

    • 22:41

      Wydawało mi się znajome:

  • Wtorek, 22 listopada 2011

  • Poniedziałek, 21 listopada 2011

    • 16:08

      Krem do rąk z konopi indyjskich - śmierdzi ale działa.

  • Piątek, 18 listopada 2011

    • 15:00

      Że też kiedyś marzyło mi się życie w Finlandii/ Norwegii.

    • 14:59

      W ogóle wszystko mnie przerasta przy tej aurze i szalone pomysły M.na wyjazd w ciepłe przestaje wydawać się taki szalony.

    • 14:53

      [^analo] ale przynajmniej poszłaś na ten spacer. Mnie to przerosło.

  • Poniedziałek, 14 listopada 2011

    • 23:29

      Kupiłam sobie taki płaszcz, że już możesz przyjść, nawet jutro, ty głupia zimo!

  • Niedziela, 13 listopada 2011

    • 14:20

      Jesienna dziewczynka

      default picture
    • 14:18

      Uważam, że branie się za siebie w listopadzie jest niehumanitarne.

    • 14:17

      M. wziął się za siebie, a ja wręcz przeciwnie.

  • Środa, 9 listopada 2011

    • 15:10

      Porównanie Rachel Cusk do V. Woolf to doprawdy grube nadużycie.

  • Wtorek, 8 listopada 2011

    • 14:20

      Nie mogę przyszyć guzika! Nie dość, ze jestem lewa w przyszywaniu, to jeszcze koty mnie obsiadły i śledzą każdy ruch igły/nici i polują z dzikim błyskiem oka.

  • Poniedziałek, 7 listopada 2011

    • 21:37

      Straciłam apetyt i dużo radości życia. Jem, żeby żyć, li i jedynie.

    • 21:33

      Podarte chusteczki higieniczne, trochę startego mydła,ciepła woda i mamy bałwanki, a guziki i dodatki z ziaren pieprzu i plasteliny.Całe popołudnie prace ręczne

  • Niedziela, 6 listopada 2011

    • 18:22

      Była Ola, było jak za dawnych czasów. Plus Zosia oczywiście.

  • Sobota, 5 listopada 2011

    • 15:26

      Spacer towarzyski jak za dawnych letnich dni. Sąsiedzka znajomość się zacieśnia.

  • Piątek, 4 listopada 2011

    • 22:05

      #embed
    • 16:15

      Zosi ulubiony ptak to "kutan". Ostatnio drukowałam jej kilka tukanów, a ona wołała do drukarki: wychodź, panie kutanie!

    • 16:13

      Bo czuję, że choróbsko wraca. Albo w ogóle nigdzie nie wychodziło.

    • 16:12

      Szukam powodów do uśmiechu, nawet najgłupszych. [gifb.in]

    • 16:11

      No oczywiście, że failed

      default picture
    • 14:45

      Zosia uciekła na spacerze i biegła aż się zatrzymała na krzakach. Ma podrapaną buzię i drzazgę. Ale poza tym spacer był cudowny.

    • 14:32

      Kara w bibliotece, pierwszy raz w życiu, a dałbym głowę, że mam jeszcze tydzień do końca terminu.

  • Czwartek, 3 listopada 2011

    • 23:26

    • 14:24

      Mam świra na punkcie podłogi. Wszędzie może zalegać kurz grubości pierzyny, ale podłoga ma lśnić. Przy dziecku i kotach trochę trudne,niemniej - walczę.

    • 14:20

      [^zakuurzona] o, dziękuję, z braku psa wypróbuję z którymś kotem.

  • Poniedziałek, 31 października 2011

    • 15:12

      Nie wiem, czy to ta Ikea dzisiaj, ale mam wrażenie, jakby już za rogiem były Święta B.N.

  • Sobota, 29 października 2011

    • 17:54

      Jennifer Grey, podobno lat 51

    • 13:49

      [^precious] mnie wzrusza zawsze

    • 13:41

      [^issue] nawet dla mnie są za ostre. Oczy zrobiły jej się wielkie i dramatycznie wyszeptała: Szibko, wody, mamusiu!

    • 13:38

      A przed chwilą bardzo już długa mała rączka dosięgła chilli tortilla czipsa. Zanim zdążyłam zareagować - myk do buzi.

    • 13:34

      No, wreszcie się doczekałam i dziś o poranku: Mamusiu, kawy? herbaty? mleczka?

      default picture
  • Piątek, 28 października 2011

    • 15:04

      Nie mogę się uwolnić od wczorajszego filmu: